niedziela, 27 marca 2011

Piękny weekend.

image

Mam nadzieję (i nieodparte wrażenie poparte obserwacjami), że większość "niedzielnych rowerzystów" zmieniło się w "powszednich rowerzystów". A wielu tych, u których do tej pory rower kurzył się odgrywając rolę ozdoby mieszkania/balkonu/piwnicy, zdecydowało się spróbować użyć roweru jako weekendowego środka transportu.
Widać pewne przesunięcie środka ciężkości.
Cieszy to - najmniej ostrożny rowerzysta nie jest w stanie zrobić tyle złego, ile może choćby i najmądrzejszy kierowca. Poza tym im nas więcej, tym trudniej nas ignorować. No i nic lepiej nie uświadamia niebezpieczeństwa, jakie stwarzamy za kierownicą, niż znalezienie się choć na chwilę po drugiej stronie.
Zdjęcie zrobiłam przypadkowo podczas powrotu z pracy. Ale ma w sobie to coś - miasto i pęd. Peugeot w Łodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz